Start Tenis Dramat Ukrainki. Rosjanie zniszczyli jej dom Instagram / Dajana Jastremska / Na zdjęciu: Splądrowane mieszkanie Dajany Jastremskiej. Wstrząsającą relacją ze swojego kraju podzieliła się Dajana Jastremska, ukraińska tenisistka. Na nagraniu opublikowanym przez nią na Instagramie widać, jak płonie mieszkanie utalentowanej zawodniczki.
Zamieszczone treści mrożą krew w żyłach i zawierają kilka kadrów. Zostały opublikowane z nadmorskiego miasta Odesa w Ukrainie.
Nagrania ukazują kilka mieszkań, widocznych w górnej części budynku, doszczętnie zniszczonych przez rosyjski pocisk. Jak się okazuje, jedno z nich należało do Dajany Jastremskiej, 21. tenisistki rankingu WTA z 20 stycznia 2020 roku, obecnie 113.
zawodniczki globu. Jastremska: To nie jest neutralność
“Dzisiejszej nocy. Tak właśnie wygląda ‘rosyjski świat’: bezpośrednie trafienie pociskiem manewrującym Kalibr. Rosyjski pocisk zniszczył nasze mieszkanie w Odessie. Jedyną rzeczą, która ocalała, był ręcznik z turnieju Roland Garros. SYMBOLICZNE. Cząstka światowego tenisa przetrwała uderzenie rosyjskiego pocisku.
Nasz dom – nie. WTA, ITF – spójrzcie na te obrazy naszymi oczami. Oto prawdziwe znaczenie waszej ‘neutralności’ – widziane z ukraińskiej strony kortu” – napisała Jastremska w przejmującym wpisie. Apel dotyczy dopuszczenia do rywalizacji rosyjskich sportowców, którzy nie zostali wykluczeni z najważniejszych turniejów i startują pod neutralną flagą. Ukrainka podkreśla, że to zdecydowanie za mało, zważywszy na postępowanie rosyjskich polityków na szczycie i atak na jej kraj.
Jastremska w 2026 r. znacząco obniżyła loty, biorąc pod uwagę przebieg jej tenisowej kariery.
Jeszcze w poprzednim roku zajmowała miejsce w gronie 30 najlepszych zawodniczek świata. Teraz w zdecydowanej większości turniejów odpada w pierwszej albo drugiej rundzie i zajmuje odległe, 113.
miejsce w klasyfikacji. ZOBACZ WIDEO: Nawet Roig nie mógł się powstrzymać od głośnych uwag. Co się stało w meczu Igi Świątek? Zgłoś błąd w treści
Dodaj ulubione ligi, drużyny i sportowców, aby mieć ich zawsze pod ręką