Start Piłka nożna Lech Poznań Obrońca Lecha Poznań ocenił mecz z Crystal Palace. “4:0 to za wysoki wynik” PAP/EPA / DAVID CLIFF / Na zdjęciu: Wojciech Mońka
– Do tej pory widziałem to tylko w telewizji. Gra przeciwko zespołowi z Premier League od zawsze była moim marzeniem – mówił Wojciech Mońka po meczu Crystal Palace – Lech Poznań (4:0). Wynik jest brutalny dla Lecha Poznań.
Wyjazdowa przegrana z Crystal Palace aż 0:4 idzie w świat. Mogło być niżej, ale też wyżej. “Kolejorz” nie nawiązał walki z przedstawicielem Premier League i wraca do Polski w kiepskich nastrojach. Zwłaszcza, że w zasadzie wszystkie gole padły po indywidualnych błędach.
– Rywal po prostu wykorzystał nasze błędy. Zdarzyło się ich zdecydowanie za dużo – straciliśmy cztery bramki i wszystkie były raczej bezpośrednio po naszych pomyłkach.
Musimy to wyeliminować w kolejnych meczach. Uważam, że też mieliśmy swoje okazje, też powinniśmy zdobyć bramki w tym meczu.
4:0 to za wysoki wynik. Dostaliśmy cztery bramki, ale nie możemy się załamywać, tylko czekać na kolejne spotkanie – mówił Wojciech Mońka przed kamerą Polsatu Sport. ZOBACZ WIDEO: Czy Jagiellonia jest gotowa na odejście Siemieńca? “Analizujemy rynek”
W pierwszej połowie dwie dobre sytuacje zmarnował Mikael Ishak.
Jedna z nich miała miejsce na samym początku, jeszcze przed bramką na 1:0. – Rozpoczęcie meczu od prowadzenia zawsze buduje drużynę. Mieliśmy też okazję na wyrównanie tuż po tym, jak straciliśmy pierwszą bramkę, ale jej nie wykorzystaliśmy. Gdyby się udało, dałoby nam to bardzo dużo, ale teraz możemy już tylko gdybać – przyznał Mońka. Podzielił się też swoimi emocjami po meczu na stadionie zespołu z Premier League. – Na boisku czułem się świetnie – murawa była niesamowita, a atmosfera fantastyczna. Do tej pory widziałem to tylko w telewizji.
Gra przeciwko zespołowi z Premier League od zawsze była moim marzeniem. Jeśli chodzi o moją postawę, trudno mi oceniać samego siebie tuż po końcowym gwizdku. Muszę obejrzeć całe spotkanie i dopiero wtedy wyciągnąć wnioski. Czułem się dziś dosyć mocny w pojedynkach, choć błędy też się zdarzały.
Muszę nad nimi pracować, aby je wyeliminować i stawać się coraz lepszym zawodnikiem – przyznał 19-latek. W piątek o godz.
9 rano Jan Urban ogłosi powołania do reprezentacji Polski. Nie brakuje głosów, że Mońka powinien się znaleźć na liście.
– Nie było żadnych głosów, czekam. Tak naprawdę nie mam za dużo czasu, żeby w ogóle o tym rozmyślać. Jeżeli będzie, to będę z tego powodu bardzo szczęśliwy.
Jeżeli nie, to trudno, bo uważam, że prędzej czy później to powołanie przyjdzie. Cały czas na to pracuję – podsumował Mońka. Zgłoś błąd w treści
Dodaj ulubione ligi, drużyny i sportowców, aby mieć ich zawsze pod ręką