Co tam się wydarzyło!? Niesamowity zwrot w ćwierćfinale US Open

admin
By
4 Min Read

W pierwszym ćwierćfinale US Open 2026 gospodarze spodziewali się ogromnych emocji. Zmierzyli się bowiem dwaj ich reprezentanci – Frances Tiafoe i Alex Michelsen.

Ale chyba nikt, na czele z najbardziej optymistycznymi amerykańskimi kibicami, nie oczekiwał, że mecz dostarczy aż takich wrażeń. Ostatecznie rozstawiony z numerem 11. Tiafoe po niesamowitej pogoni pokonał rodaka 5:7, 3:6, 7:5, 6:3, 7:6(6).

Serwis jest dużym atutem obu tenisistów, ale w początkowej fazie spotkania mocno ich zawodził. W pierwszym secie doszło aż do pięciu przełamań. Trzy z nich wywalczył Michelsen i dzięki temu wygrał 7:5. W drugiej partii młodszy z Amerykanów ustabilizował swoje podanie, podczas gdy Tiafoe ciągle miał problemy z tym elementem gry. W efekcie 22-letni Michelsen po dwóch przełamaniach objął prowadzenie 5:2, by wygrać 6:3. Kibice na Arthur Ashe Stadium byli zaskoczeni, bo choć rywalizowało dwóch Amerykanów, sympatia była w zdecydowanie większym stopniu po stronie Tiafoe’a.

A gdy na początku trzeciej odsłony 28-latek z Maryland znów oddał podanie i przegrywał 0:2, na trybunach największej tenisowej świata zapanowała konsternacja. A Michelsen robił swoje swoje i sukcesywnie zbliżał się do największego sukcesu w karierze. Jednak w momencie decydującej próby nie wytrzymał napięcia i, serwując po zwycięstwo przy prowadzeniu 5:4, dał się przełamać.

W ten sposób Tiafoe wrócił do gry i – co więcej – zdobył dwa kolejne gemy i wygrał seta 7:5. Na tym rozstawiony z numerem 11.

Amerykanin nie poprzestał i czwartą partię rozpoczął od przełamania. Wprawdzie roztrwonił tę przewagę, ale natychmiast ponownie odebrał podanie Michelsenowi, a kilka chwil później doprowadził do wyrównania w całym pojedynku. W piątym secie Michelsen objął prowadzenie 3:0, ale Tiafoe wyrównał na 3:3. Następnie obaj zaczęli nadspodziewanie skutecznie spisywać się przy własnych podaniach i doszło do wspaniałej puenty tego widowiska – decydującego tie breaka. Rozstrzygająca rozgrywka potoczyła się po myśli wyżej notowanego z Amerykanów. Kluczowy okazał się return, jakim Tiafoe zdobył mini breaka na 5-4. Od tej chwili zdecydowanie przejął inicjatywę na korcie i wypracował trzypunktową przewagę (7-4), której już nie zmarnował.

Przy stanie 9-6 tenisista z Maryland uzyskał trzy meczbole. Wówczas posłał fantastyczne minięcie z forhendu i zakończył spotkanie.

Po wywalczonym w niesamowitych okolicznościach zwycięstwie Tiafoe pokazał dużą klasę. Zaraz po ostatniej piłce pojedynku podbiegł do siatki i czule uściskał zapłakanego Michelsena. Dopiero po tym pięknym akcie empatii oddał się do radości i zaczął celebrację triumfu.

Mecz trwał cztery godziny i 39 minut. W tym czasie Tiafoe zaserwował dziesięć asów, ośmiokrotnie został przełamany, wykorzystał osiem z 17 break pointów, posłał 50 zagrań kończących i popełnił 43 niewymuszone błędy. Z kolei Michelsenowi zapisano 21 asów, 55 uderzeń wygrywających oraz 61 pomyłek własnych. Tiafoe trzeci raz w karierze wygrał mecz, w którym przegrywał 0-2 w setach. Dzięki temu po raz trzeci awansował do 1/2 finału turnieju wielkoszlemowego.

Poprzednio dokonywał tego także w US Open (w sezonach 2022 i 2024). W półfinale, w piątek, Tiafoe zmierzy się z lepszym z pary Ben Shelton – Carlos Alcaraz. ZOBACZ WIDEO: Legenda tenisa o Świątek: Gra już naprawdę dobrze.

Ale czy tyle w US Open wystarczy? Nie

US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 108 mln dolarów
wtorek, 8 września

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Frances Tiafoe (USA, 11) – Alex Michelsen (USA) 5:7, 3:6, 7:5, 6:3, 7:6(6)

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Share This Article
Leave a Comment

Leave a Reply